Opowiadania erotyczne na poziomie

Niewierna żona

Opowiadanie erotyczne pt. "Niewierna żona"

Sytuacja Marty nie wyglądała najlepiej. Jej mąż został zwolniony z pracy, a rachunki piętrzyły się, a jej praca w niepełnym wymiarze godzin ledwo pokrywała płatności za dom. Krzysiek stał się leniwy i nieco przygnębiony, nie mając ambicji znalezienia pracy i mając nadzieję na oddzwonienie. Polegał na niewielkim zasiłku dla bezrobotnych, aby przetrwać. Marta nie zamierzała stracić domu, więc udało jej się znaleźć inną pracę – wieczorne zmiany w lokalnym hotelu w barze, czego nigdy wcześniej nie robiła.

Jej kilka pierwszych zmian było zniechęcających i otwierających oczy. W barze nie było dużego ruchu, ale stali bywalcy byli przyjaźni i zalotni. Szybko nauczyła się obserwować inne kobiety i zaczęła nosić obcisłe spodnie, spódnice i bluzki z niskim stanem. Chociaż starsza od innych, była atrakcyjną kobietą o szczupłej sylwetce i miłym uśmiechu. Dodatkowy eyeliner, szminka i nauka pochylania się podczas stawiania drinków na stołach przyniosły znacznie większe napiwki i kilka ofert. Uwaga była mile widziana i sprawiła, że poczuła się lepiej niż przez długi czas, i nie minęło wiele czasu, zanim znalazła się na tylnym siedzeniu SUV-a po zakończeniu zmiany.

Był zwykłym, dość przystojnym mężczyzną po pięćdziesiątce, z miłym uśmiechem i dużym urokiem. Postanowiła spróbować, podekscytowana pomysłem, że mężczyzna jest nią naprawdę zainteresowany, a jego naszpikowana seksualnymi podtekstami rozmowa w końcu doprowadziła ją do ściany. Spotkała się z nim na zewnątrz na parkingu, wspięła się na tył jego Pickupa i pozwoliła mu działać. Ssała jego kutasa, średniej wielkości, nie większego niż kutas Krzysztofa, siorbiąc i liżąc, aż był gotowy do pieprzenia. Kazał jej uklęknąć na siedzeniu, a sam uklęknął za nią na podłodze i pieprzył ją szybko i mocno, trzymając ją mocno za biodra, wyrzucając swój ładunek na jej pulchne policzki i dolną część pleców. Było zabawnie, ale niezbyt przyjemnie i szybko się skończyło. Wróciła do domu z poczuciem winy, dopóki nie weszła do brudnego domu i pijanego Krzyśka chrapiącego na kanapie.

Marta przekopała swoje szafy i komody w ciągu następnych kilku dni, szukając ubrań, które byłyby nieco bardziej odkrywcze, przytulne i kolorowe. W jednej komodzie znalazła swoje stare staniki push-up, jeden czarny i jeden biały, z wbudowanymi małymi miseczkami. Przymierzyła je, ciesząc się, że nadal pasują w miarę dobrze, i była zaskoczona ilością dekoltu, który pokazywały. Kilka bluzek i topów, dwie krótkie spódniczki, które ciasno obejmowały jej biodra, i dwie pary niskich obcasów uzupełniły jej nową garderobę do pracy. Niewielka inwestycja w salonie przyniosła nowe cięcie i styl, jaśniejszy kolor włosów i ładnie zrobiony zestaw paznokci. Kiedy ubrała się na swoją zmianę w piątkowy wieczór, Marta w lustrze wyglądała znacznie młodziej i seksowniej. Kiedy wyszła do pracy, Krzysztof tylko pomachał jej lekceważąco podczas oglądania telewizji, nie wspominając ani nawet nie zauważając jej nowego wyglądu.

Jej zmiana była pracowita, a Marta była przytłoczona i zaskoczona uwagą i ilością napiwków, które zebrała. Wielu mężczyzn wygłaszało komentarze, głównie komplementy i kilka lubieżnych propozycji, a pod koniec wieczoru kierownik zaoferował więcej zmian. Marta chętnie się zgodziła, decydując się porzucić inne prace i skupić się na barze. Kolejna próba na tylnym siedzeniu pickupa mężczyzny była zabawna i ekscytująca, kończąc się tym, że pieprzył ją od tyłu i oboje osiągnęli punkt kulminacyjny w tym samym czasie. Zdradziła drugi raz i odkryła, że podoba jej się to podniecenie.

Niewielka ilość wstydu i poczucia winy, którą czuła, odeszła, gdy wróciła do domu, zastając Krzyśka pijanego. Ignorował ją, gdy próbowała rozmawiać z zamiarem nakłonienia go do pójścia do łóżka. Przeszedł jej przez myśl pomysł zerżnięcia go z cipką pełną spermy, ale kiedy odesłał ją do oglądania telewizji, jego obojętność zmieniła wszystko. Wzięła prysznic przed pójściem spać, myśląc o mężczyznach, którzy jej pragnęli i o tym, co by z nimi zrobiła.

Jej następna zmiana poszła dobrze, z dobrymi napiwkami i mnóstwem flirtów. Była w dobrym nastroju, gdy jechała do domu, dopóki nie zapaliła się mała czerwona lampka przypominająca akumulator. Radio zamilkło, a światła przygasły, gdy samochód zwolnił do zatrzymania i wkrótce siedziała na poboczu drogi. Jej telefony do Krzysztofa pozostały bez odpowiedzi, aż w końcu zadzwoniła do lokalnej firmy holowniczej, aby odebrała ją i samochód. Godzinę później weszła do domu, zmęczona i sfrustrowana, i zastała Krzyśka pogrążonego w pijackiej drzemce. Poszła spać z planem zadzwonienia do warsztatu samochodowego wcześnie rano.

Krzysiek wciąż mocno chrapał, gdy zadzwoniła do warsztatu i omówiła problem z samochodem. Zgodzili się obejrzeć go tak szybko, jak to możliwe i dać jej znać, co się dzieje, zanim cokolwiek naprawią. Było późne popołudnie, gdy w końcu zadzwonili, informując ją o uszkodzonym alternatorze i zaoferowali, że naprawa będzie gotowa do godziny zamknięcia – o szóstej. Zgodziła się, mając nadzieję, że ma w banku wystarczającą kwotę na pokrycie kosztów naprawy, i przygotowała się do pracy. Tuż przed szóstą dotarła do warsztatu, zastając swój samochód wciąż w środku, i czekała, aż mężczyzna wróci do lady. Sprawdziła się w odbiciu okna, wybierając na wieczorną zmianę krótką dżinsową spódniczkę i czarny stanik, i miała nadzieję, że spodoba się również mechanikowi. Może odrobina flirtu załatwiłaby jej zniżkę, pomyślała.

Z zaplecza sklepu wyłoniło się trzech mężczyzn, jeden po pięćdziesiątce, pozostali dwaj około trzydziestki, ubrani w robocze spodnie i czarne koszulki. Lekko ubrudzone ręce, grube przedramiona i wybrzuszone mięśnie ramion przykuły jej wzrok, a wszyscy trzej mężczyźni wydzielali typ męskiej atmosfery, której Krzysiek nigdy nie miał. Uśmiechnęli się aprobująco, oglądając ją od stóp do głów, a ona odwzajemniła uśmiech.

„Jestem Marta- oznajmiła, odrzucając włosy. „Przyszłam odebrać samochód”.

„Właśnie skończyliśmy – oznajmił kierownik. „Musieliśmy też wymienić pasek i napinacz, więc niestety kosztowało to więcej niż się spodziewałem. Niedawno próbowałem się dodzwonić”.

„Musiałam być pod prysznicem – westchnęła Marta.

„Chciałbym to zobaczyć – mruknął jeden z mechaników, rzucając jej lubieżny uśmieszek.

Marta zarumieniła się lekko, po czym spojrzała z powrotem na kierownika.

„Ile? Nie mogę sobie pozwolić na więcej niż sześćset”.

„Części to sześćset, plus dwie godziny robocizny i podatki, więc dziewięćset pięćdziesiąt.

„Ja… nie mam tyle – dąsała się Marta. „Czy mogę zapłacić za część, a resztę dopłacić później?

„Nie, przykro mi. Właściciel nam na to nie pozwoli. Nie może wydać samochodu, dopóki nie zostanie w pełni opłacony”.

„Potrzebuję samochodu, żeby dojechać do pracy – wyjaśniła, uśmiechając się lekko i mrugając rzęsami.

Położyła dłoń na jego przedramieniu, czując pod nią mięśnie i pochyliła się do przodu, odsłaniając dekolt.

„Nie możesz raz zrobić wyjątku?”.

Spojrzał na jej dekolt i uśmiechnął się seksownie.

„Cóż, jesteśmy otwarci na pomoc ładnej kobiecie, jeśli jest chętna – powiedział, spoglądając na pozostałą dwójkę.

„Tak, możemy coś wymyślić – zaproponował wysoki z uśmiechem. „Wymiana.

„Wymiana?”

„Jasne, my zajmiemy się twoim rachunkiem, ty zajmiesz się nami.

Marta rozpoznała ich lubieżne uśmiechy pożądania i wpadła na pomysł. Chcieli seksu z nią w zamian za naprawę samochodu. Na początku była oszołomiona, a potem pochlebiła jej myśl, że ci mężczyźni uznali ją za wystarczająco pożądaną, by złożyć jej taką ofertę. Przyssała się do dolnej wargi i spojrzała na trzech mężczyzn, z których każdy miał pożądanie w oczach, i poczuła przypływ gorąca między nogami. Myśl o seksie z seksownymi nieznajomymi, trzema z nich, była zarówno zniechęcająca, jak i ekscytująca. Mężczyźni poruszyli się i okrążyli ją, stając blisko i uważnie przyglądając się jej ciału. Zapach męskiego potu, z nutą gazu i oleju, wypełnił jej nozdrza, wywołując w niej nieoczekiwane uczucie.

„Ja… ja… uh…”

„No dalej, kochanie. Masz to wspaniałe ciało, użyj go”, drażnił się wysoki.

„Tak,” wtrącił się drugi. „Pokaż nam te cycki”.

„To zależy od ciebie”, zaproponował menedżer. „Zabaw się z nami i weź swój samochód, albo wróć z pełną zapłatą”.

Marta miała mieszane uczucia, ale gdy wysoki mężczyzna stanął tuż za nią, a jego gorący oddech przeszedł po jej szyi, jej podniecenie sięgnęło zenitu, a jej niechęć zniknęła. Myśl o obsługiwaniu tych trzech napalonych mężczyzn ogromnie ją podnieciła.

„Dobra, zagrajmy”, odetchnęła chrapliwie.

„Chodź za mną – odpowiedział kierownik.

Zaprowadził ją do sali obiadowej i gestem wskazał na podłogę.

„Na kolana – polecił, rozpinając rozporek.

Marta uklękła tam, gdzie wskazał, krzywiąc się lekko, gdy jej kolana dotknęły zimnej winylowej podłogi i usiadła na piętach. Jego kutas wisiał na jej twarzy, powoli rosnąc, a ona spojrzała na niego, gdy położyła palce na grubiejącym trzonie. Zapach stęchlizny zdawał się znikać, gdy wzięła go do ust, a on szybko puchł, aż jej usta były szeroko rozciągnięte wokół stwardniałego słupa. Cofnęła się i wzięła oddech, po czym ponownie go wzięła, tym razem schodząc w dół tak daleko, jak to możliwe, po czym powoli przeciągnęła usta z powrotem do główki.

Jakaś dłoń chwyciła ją za nadgarstek, a ona spojrzała w bok, by zobaczyć innego kutasa kołyszącego się blisko jej twarzy i poczuła, jak jej palce kładą się na gorącym ciele pulsującego członka. Wyciągnęła drugą rękę i znalazła trzeciego kutasa, chwytając go delikatnie. Był większy niż pozostałe dwa, ledwo mogła owinąć wokół niego dłoń i oderwała usta, by mu się przyjrzeć. Był bardzo gruby i dłuższy niż jakikolwiek, który widziała.

„Chodź, daj mu polizać – ponaglił.

Marta wysunęła język i zawirowała nim nad ogromną głową, zastanawiając się, czy w ogóle zmieści się w jej ustach, i posmarowała ją plwociną, aż jej głowa została pociągnięta na drugą stronę.

„Tutaj, ty napalona mała dziwko.

Kutas wepchnął się do jej ust, a dłoń chwyciła ją za włosy. Jej głowa była ciągnięta do przodu i do tyłu, a jej usta były używane do pieprzenia jego kutasa.

„Och, ona jest dobrą kurwą” – jęknął.

Na zmianę wpychali swojego kutasa do jej ust, a Marta uznała, że próba poradzenia sobie z trzema kutasami naraz jest przytłaczająca. Jej usta rozciągnęły się szeroko i przyjęły ogromną końcówkę, walcząc o oddech, gdy zaczął pompować w przód i w tył.

„Weź to, suko. Weź tego pieprzonego kutasa”.

Naparła na jego uda i odsunęła się, sapiąc i krztusząc się śliną. Para rąk połączyła jej koszulę i szybko odrzuciła ją na bok.

„Whoa, spójrz na te ładne cycki!

„Kurwa, są ładne. Chcę zerżnąć te cycuszki”.

Dwie ręce podniosły ją z podłogi i popchnęły na przykrytą kocem kanapę, lądując na plecach z szeroko rozłożonymi nogami. Jej majtki zostały szybko ściągnięte, a dwa szorstkie palce zaczęły badać jej cipkę.

„Jest kurewsko mokra, stary.”

Kutas pojawił się na jej twarzy, a ręka opadła na tył jej głowy, przyciągając jej usta do niego, a ona zaczęła gorączkowo ssać. Szorstkie, prymitywne traktowanie i palce zanurzające się w jej cipie bardzo ją podnieciły, a wszelkie obawy dotyczące bycia ich dziwką zniknęły.

„Mam tę cipkę.”

Jeden z nich wsunął się między jej nogi i potarł kutasem o jej soczystą szczelinę, stukając nim kilka razy o wargi sromowe, zanim wepchnął go do środka. Wydał z siebie jęk i pchnął głęboko, wbijając się w nią mocno i zaczął wściekle pompować biodrami.

„Kurwa, jest taka mokra – warknął.

Ręce chwyciły jej cycki, łapiąc je i ugniatając, a kutas w jej ustach nabrzmiał.

„O kurwa, dochodzę!” krzyknął.

Pierwszy gęsty wytrysk spłynął do jej gardła, powodując, że zaczęła się krztusić i wyrywać.

„Daj jej ten pieprzony ładunek, człowieku! Zakryj jej twarz!” ktoś ponaglił.

Kropelki gorącej śmietany uderzyły ją w nos i usta, a następnie rozprysnęły się na policzkach. Przełknęła spermę, która wylądowała w jej ustach, sapiąc i drżąc, gdy intensywne rżnięcie i prysznic spermy doprowadziły ją do punktu kulminacyjnego. Jej ciało zadrżało, a ona zachłysnęła się powietrzem, odsuwając usta od kutasa próbującego wepchnąć się do środka. Zamiast tego otarł się o jej policzek, rozmazując tłustą spermę na jej twarzy.

„O kurwa!” krzyknął menadżer, wbijając się w nią mocno.

Jej cipa wypełniła się gorącym nasieniem, gdy jego kutas eksplodował, tryskając w nią tryskając za tryskającą spermą. Sperma wypływała z jej cipki, spływając na jej tyłek, gdy jego kutas wbijał się i wysuwał. Nagle znieruchomiał, a następnie powoli wyszedł, pozostawiając jej cipę pustą na chwilę.

„Kurwa, niezła cipka – jęknął.

Odsunął się i szorstkie dłonie chwyciły ją w talii.

„Odwróć się!”

Poruszyła się pod wpływem silnych rąk, przewracając się na brzuch. Jej biodra zostały podciągnięte do góry, aż znalazła się na kolanach, a dłoń przycisnęła jej ramiona w dół, aż jej twarz została zakopana w rogu kanapy. Ogromny czubek wsunął się między jej fałdy i zaczął się wciskać, rozciągając jej cipkę i sprawiając, że jęknęła.

„O tak, suko… teraz zostaniesz porządnie zerżnięta!

Wciągnęła głęboki oddech, gdy gruby kutas wepchnął się do środka, uderzając w jej szyjkę macicy w dwóch pchnięciach i wypełniając jej wypełnioną spermą cipkę do granic możliwości. Trzymał ją mocno za biodra i pieprzył wściekle, masywny kutas wbijał się w jej wnętrze, podczas gdy ona chrząkała i jęczała. Ból był podniecający i ekscytujący, a kiedy gruby czubek otarł się o jej szyjkę macicy, wydała z siebie pisk.

„Och, mała suka uwielbia tego wielkiego kutasa!”

„Kurwa, daj jej go, spraw, żeby kurwa piszczała!”.

Niegrzeczne ponaglanie podnieciło ją, a Marta stała się bardziej głośna, piszcząc i chrząkając głośno, gdy ogromny kutas wepchnął się głęboko. Jej odgłosy podnieciły mężczyzn, zwłaszcza Pana Ogromnego Kutasa, który zaczął w nią wściekle pompować.

„Pieprzona mokra cipka… taka napalona mała dziwka!” chrząknął.

„Tak, jestem dziwką”, dyszała. „Boże, jesteś taki kurwa wielki!”

„Kurwa! Uwielbiasz tego pieprzonego kutasa, prawda! Wielki kutas w twojej mokrej cipce!”

„Och… tak – jęknęła.

Wyciągnął go, klepnął ją w tyłek i kazał się odwrócić.

„Muszę zerżnąć te ładne cycuszki – warknął, kładąc się na jej klatce piersiowej.

Jego szorstkie dłonie chwyciły jej jędrne poduszki, a on przycisnął je do siebie, dusząc swojego pulsującego kutasa i zaczął pompować biodrami.

„Och, ładne, kurwa, dzbanki – sapnął. „Kurwa, zaraz dojdę!”

„Zrób to! Spuść się na jej duże piersi!

„Daj jej ten pieprzony ładunek, człowieku!”

„Aaarrrgh!

Z jego kutasa wypłynęły grube sznury, uderzając ją między oczy i w podbródek, po czym mniejsze trysnęły na jej klatkę piersiową i szyję. Szarpnął wściekle swoim grubym kutasem, wydobywając z niego wszystko, co mógł, i wypuścił głęboki oddech.

„Kurwa!”

„Whoo hoo, co za pieprzony spust!”

„Zakryłeś jej twarz!

„Kurwa, tak. Ssij, mała dziwko.”

Usta Marty rozchyliły się, a ona wzięła kurczącą się końcówkę do ust, ledwo będąc w stanie włożyć więcej niż główkę. Po chwili odsunął się, strząsając ostatnie krople na jej sutek.

„Moja kolej – oznajmił drugi, przesuwając się między jej nogami.

Jego kutas z łatwością wślizgnął się do środka i pieprzył ją energicznie, wpatrując się w jej pokryte spermą, podrygujące cycki.

„Kurwa!”

Wyciągnął się i przesunął nad jej klatkę piersiową, rozwalając orzeszka na kremowych kopcach i pokrywając jej sutki swoją spermą. Marcie kręciło się w głowie, a wściekłe ruchanie i spuszczanie się jednocześnie ją podniecało i obrzydzało. Jej twarz i klatka piersiowa były przesiąknięte śliską, cieknącą spermą, a jej cipka bolała od walenia ogromnego kutasa. Czuła się dziwką, prawdziwą dziwką i próbowała zetrzeć spermę z oczu.

„Kurwa, to było zabawne”, zachichotał Mechanik z wielkim kutasem.

„Proszę – powiedział kierownik, podając jej ściereczkę ze zlewu.

Mężczyźni wciągnęli spodnie, zapięli się i wyszli z pokoju. Marta wstała i wytarła twarz, a następnie poszła do łazienki, aby się umyć. Po znalezieniu koszuli, chwyciła torebkę i wróciła do recepcji, gdzie zastała kierownika czekającego z kluczykami do samochodu.

„Proszę, zapłacone w całości – zażartował z uśmiechem. „Mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy”.

„Dzięki – odpowiedziała z zakłopotanym uśmiechem.

Wsiadła do samochodu i pojechała do pracy, zostawiając mokrą plamę na siedzeniu i zastanawiając się, co stało się z jej majtkami. Jej zmiana była pracowita, a ona kręciła się po barze ze spermą na udzie, uśmiechając się dla uwagi i dużych napiwków, które otrzymała od mężczyzn w barze i podniecona myślą o tym, co zrobiła. Facet z Pickupa znów ją poderwał, a ona pozwoliła mu się zerżnąć na tylnym siedzeniu, zanim wróciła do domu z wypełnioną spermą i obolałą cipką.

Marta wróciła do domu, zastając Krzyśka chrapiącego na kanapie i wzięła prysznic, aż cała sperma została zmyta. W czystych majtkach i koszulce weszła do łóżka, położyła głowę na poduszce i zamknęła oczy. Głośne chrapanie jej męża było jedyną rzeczą, którą słyszała, więc wstała i zamknęła drzwi sypialni. Położyła się, dotykając delikatnie swojej obolałej cipki i zdecydowała, że uwielbia pracę w barze i od teraz będzie naprawiać auto tylko w tym warsztacie.

4.1 10 głosy
Ocena
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Bartek
Bartek
10 miesięcy temu

Spoko

1
0
Napisz nam co sądzisz o tym opowiadaniu!x